Wychodzę z założenia, że żaden trzeźwo myślący inwestor nigdy by nie podjął decyzji inwestycyjnych na podstawie postów ludzi mu nie znanych i o nieznanych zamiarach. Czytam forum, udzielam się na nim, piszę swoje przemyślenia i opinie, czasem urodzi się z tego fajna merytoryczna dyskusja ale w życiu bym nie kupił/sprzedał akcji na podstawie tego co się komuś wydaje na forum bankiera :D