Ciekawe czy Prezes powie coś konkretnego; o jakiś umowach długoterminowych ze strona ukraińską. Nie szastałby kasą na kupowanie lokomotyw, gdyby nie miał perspektyw, że inwestycja mu się zwróci.
Unimot jest już na tyle duża firmą, że może prowadzić negocjacje z dużymi firmami ukraińskimi. Pewnie stąd potrzeba zabezpieczenia ciągłości dostaw.