Zastanawiom się czy tam nie zadzwonić od razu, ino na kery telefon najlepij?
Pytanie tylko o co spytać, żeby nie wyjść całkiem na durnia. Zakładając, że ktokolwiek odbierze, jak mają ino jednego pracownika, co wszytko robi i "10" prezesów. Z tego wychodzi, że nawet sekretarki nie mają, no może automatyczno?!
Nie wiym już czy śmioć się czy płakać?