Co napisałem 30 kwietnia można przeczytać powyżej.
Kilkanaście dni później 11 maja wiadomo co się stało. Wielu nie zapomni tego nigdy. I właściciele i firma WAS i akcjonariusze.
Dzisiejszy spadek, to od maja równie silny cios dla nas... cóż tu można pisać. Wszyscy jesteśmy wkurzeni.
Z tak dobrze zapowiadanej inwestycji nic nie wyszło.
A prywatnie niestety nie udało mi się, to co pisałem. Osoby już nie ma...
I czy warto wobec tego robić analogie do kogoś innego, nam znanego ? Może tak, albo nie ?
Podtrzymuję: "Panie Wajda mimo wszystko życzę Panu i Pana Rodzinie dużo zdrowia"
Tomasz Sz.