Anja, kupowłem papier tuż przed 4 zł kiedy Wajda mówił (potem przytaczali jego słowa), że za mniej niż 5 zł (jak dobrze pamiętam) udziałów nie sprzeda. Potem przyszedł kryzys na giełdzie, z szumnych zapowiedzi nie wiele wyszło. Dobrze to rozumiem. Wasko też raz miało się lepiej raz gorzej. Trudno jest mi narzekać, bo wiem że to w ponad 80% jego i rodziny spółka. Nikt oprócz jego i tejże rodziny nie wie co gość szykuje, ma z Wasko dywidendę, dużo większą dywidendę ma z PZU i to od lat. Już w 2009 roku pisano:
"Wśród osób prywatnych najwięcej akcji PZU ma śląski biznesmen Wojciech Wajda. Skupował je jeszcze w latach 2000-02 za dywidendę ze spółki Wasko, którą kontroluje. - PZU miało dobre wyniki finansowe i uznałem, że to dobra inwestycja - mówi Wajda. Dzięki dywidendzie zarobi ponad 14 mln zł". Sądzę, że zbiera z PZU do dziś dywidendę. Jego pieniądze zainwestowane w PZU i jego zysk. Wajda ma się dobrze, oby mu tylko zdrowie i całej rodzinie sprzyjało (czego mu życzę), to co mu więcej potrzeba ?
Ja akurat jestem w takiej sytuacji, że każdy grosz muszę ładować w uratowanie życia innej osoby...
Też kiedyś liczyłem, że z Wasko będę miał trochę grosza. Ta rekomendowana dywidenda też ścięła mnie z nóg, ale cóż zrobić.
Jeszcze liczę, że zarobię na WAS, ale mam coraz mniej czasu i może tak być, że będę zmuszony sprzedać wszystko.
Tłumaczę sobie, że to giełda, zdawałem sobie sprawę w co wchodzę. Niestety z szumnych zapowiedzi Prezesa mało co wyszło i tyle. Szkoda, że trochę zamieszania się zrobiło z tym procesem, nie wiem o co tu chodzi i mam nadzieję, że ze strony... jest czysta gra.
I tyle.
Panie Wajda mimo wszystko życzę Panu i Pana Rodzinie dużo zdrowia i Wasko sukcesów !
Tomasz Sz.