Możliwe. Ale prędzej miało kontrakt zagraniczny w innej walucie i do tego doszły kontrakty na waluty w celu minimalizowania ryzyka kursowego.
Na przykład: Mamy kupić COŚ za 100 USD, I dziś jest po 4 zeta. Kupujemy kontrakt na kupno USD za 4 zeta. Po kilku miesiącach dochodzi do transakcji. Dopieor w tym momencie musimy mieć gotówkę. USD jest po 5 zł. Mamy kontrakt na 4 dostajemy 1 zł za kazdy USD z kontraktu. To nasz zysk - w bilansie będzie
zamiast
kupno CZEGOŚ za 100 USD = 500
będzie
kupno CZEGOŚ za 100 USD = 500
zysk z pochodnego instrumentu =100 (otrzymane środki przy realizacji kontraktu) - koszt kupna tegoż instrumentu (powiedzmy 10 ) = 90
Różnica kursowa - analogicznie jak z kupnem ale ze sprzedażą, ale bez kontraktu, gdyz założyliśmy, że złotówka spadnie i tylko na spadek kupiliśmy kontrakt zabezpieczający, kontrakt wyceniliśmy na 400 zeta , był w dolarach, 100 USD, a jak przyszło do sprzedaży dostaliśmy 500.
De facto kontrakty powstały nie dla spekulacji, ale właśnie na takie sytuacje.
Oczywiście w tej sytuacji zamiast kontraktu mogła być opcja, sens w księgach zawarty byłby w wypadku realizacji scenariusza wzrostu kursu USDPLN taki sam