Jest bardzo dobrze i tak jak mialo być. To jest powtarzalna, skalowalna, „nudna” sprzedaż, nikt przytomny nie nastawiał się na wzrost 100% kwartał do kwartału. Co nie znaczy niestety, że nie znajdą się matołki, które zaczną sypać. No bo co to za wzrost, było 14 jest 17. Buffet najwięcej zarobił na spokojnych spółkach typu Heinz - nudne majonezy i ketchupy..., które cały czas się sprzedają, niezależnie od koniunktury.