Cześć, co tam słychać u tych fajansiarzy, bo dawno tu nie zaglądałem. Od kolegi z postu poprzedniego trochę się już dowiedziałem, więc jak widzę kokosów dalej nie ma. Jak kurs był gówniany i ciągnął po mule i wodorostach, to wciąż to samo. Zwiewajcie póki jeszcze nie ogłosili bankructwa albo kolejnej fali premii i wynagrodzeń. Swoją drogą wcale bym się nie zdziwił gdyby najpierw były duże premie, a tydzień później zwijanie manatków. W każdym razie powodzenia dla tych najwytrwalszych, chociaż według mnie to zamrożone pieniądze na lata jak nie na dekady.