W kwestii semantyki, to o co piszesz o "kupowaniu spółek z wysoką stopą dywidendy" to kwintesencja komunału, tak samo jak to, że trzeba jeść, żeby żyć (vide: http://sjp.pl/komuna%B3). Swoją drogą znasz chociaż jedną spółkę w GPW która przez 3, albo chociaż 2 lata z rzędu wypłaciła dywidendę na poziomie 10% ?? Chociaż jedną ?
Co do samej Audioteki mam nieco inne podejście niż Ty. Nie uważam, że warunkiem sine qua non dobrej spółki jest jej rentowność. Dopuszczam na etapie wczesnego rozwoju ,duże zapotrzebowanie spółki na kapitał. Uważam, że laik jest w stanie dostrzec efekty tego inwestowania (start nowych wersji językowych). Jestem również pewien, że są to koszty większe niż podana przez Ciebie strata na poziomie 200k. Tym samym gdyby spółka nie inwestowała i ograniczyła się do rynku polskiego i czeskiego miałaby zysk. Być może to byłoby dla niej lepsze, ale to już tylko gdybanie.
Nie rozumiem również przykładu z nośnikami (CD, czy VHS), wszak Audioteka jest wydawcą. Mimo rewolucji na rynku nośników, o której napisałeś, wytwórnie muzyczne i filmowe istnieją nadal.
Co do samej zasady to według mnie spółka ma przynosić inwestorom jak najwyższą stopę zwrotu z inwestycji i jest ona wynikiem wypłaty dywidendy czy y wzrostu wartości.