poniewaz moderator usunal moj post odpowiem jeszcze raz.
Pieniadze poszly w znacznej mierze na kredyty,utrzymanie pola golfowego wlasnych willi i kochanki,czesc zostala przeznaczona oczywiscie na utrzymanie chłamu zwanego jwc ktory kosztuje.
Tak sie zastanawiam jaki sens mialoby prowadzenie tego szmelcbiznesu bez pieniedzy z gieldy,jak ten facet to robil kiedy nie mial tych darmowych setek milionow zl ???.Nie dalby biedak rady.Sprzedam wam papier za realne pieniadze,ja sobie je wplace na rachunki a wy podetrzyjcie papierem.....Trzeba przyznac , ze gielda moze byc swietnym "biznesem" dla firm sama w sobie.