Dziś w sobotę byłem w centrum handlowym na Woli w stolicy i odwiedziłem salon Monnari.
Obsługa to obywatelki zza wschodniej granicy w liczbie 3. 2 z nich b. aktywnie doradzały klientkom z czego wnoszę, że mają dodatkową kasę od obrotu.
Moja żona kupiła 5 szt. odzieży na przecenie. Na metkach była to już chyba 2 lub 3 obniżka a róznica od ceny wyjściowej do obecnej jest olbrzymia. Kolekcje wiosenna i letnia z małym rabatem 15% przy zakupie 2 szt. lub większym przy 3 szt. Wcześniej byliśmy w sklepie Lpp. W mojej ocenie po raz kolejny widzę zdecydowaną różnicę na korzyść Monnari pod względem wzorów i kolorystyki tych dwóch producentów odzieży.
Chodząc po centrum widać dużą konkurencję wśród sklepów odzieżowych. Nie jest to łatwy biznes w takim gąszczu. Zatem trzeba się cieszyć z powolnego ale jednak rozwoju Monnari.