Jak zdarta płyta. Co mnie 400 zeta obchodzi jak wchodziłem w papier pół roku temu. Nie widzę żadnych argumentów za spadkiem. Firma w roku bez premiery wyciąga 350 baniek zysku, w tym spodziewamy się 500 a patologia mi mówi że mam sprzedać. Komedia. Fundusze mają odkupić miliony akcji i to ja ich mam sponsorować? Wolne żarty.