Dziś może być ciekawy dzień. Wczoraj na drugim fixingu , gdy znów dotarliśmy do 5 zł, choć był spory popyt, a podaż najpierw niespecjalna, to jednak na koniec górę wziął chyba strach tak u przyszłych potencjalnych nabywców jak i obecnych posiadaczy, że "wyżej na razie nie będzie" i ponad 2 tys. akcji nie znalazło chętnych. W tym momencie korekta dziś wydawała się bardzo prawdopodobna.
Ale w późniejszych godzinach niezwykła jazda na akcjach Milestone Scientific z dawno nie widzianymi obrotami, które ostatecznie sięgnęły 0,95 mln akcji sprawiła, że obstawianie dziś korekty na naszym Milestone Medical jest przynajmniej lekko ryzykowne. Przy tej liczbie akcji w FF - 311 tys. sztuk.
Warto się zastanowić, skąd taki nagły popyt na akcje spółki matki? Do jej raportu rocznego jeszcze trochę - będzie 2 kwietnia. Wcześniej będzie nasz - czyli spółki córki (21 marca). Nie sądzę, by amerykańscy inwestorzy tak bacznie śledzili losy naszego Milestone Medical (choć prezesi nie kryją, że los całego Milestone zależy w sumie od naszej spółki, od jej urządzeń) i kupując akcje spółki matki mieli na względzie np. ostatnie zachowanie kursu MMD. Ale wykluczyć się nie da. Myslę jednak, że w Stanach inwestorzy kupują bo:
1. Trombetta, czyli szef drugiej spółki córki Milestone Scientific zapowiedział wyraźną poprawę wyników z działki stomatologicznej. A to oznaczać może, że wyniki roczne MLSS będą na tyle dobre, że umocnią rodzący się trend wzrostowy.
2. Ten sam Trombetta mówił o "podekscytowaniu zarządu całego Milestone" biznesem związanym z naszym Compuflo Epidural - a echa tej ekscytacji zarządu powinny się znaleźć i w raporcie naszej spółki i spółki matki, nie mówiąc o czekającej nas konferencji z inwestorami i analitykami.
3. Kurs akcji spółki matki długo próbował wybić się ponad 0,4 USD i to się wreszcie udało
Oprócz samego wzrostu zainteresowania akcjami spółki matki ważne dla nas może być jeszcze jedno - czy przypadkiem do wzrostu kursu Milestone Scientific nie przyczynili się wczoraj sami prezesi dokupując akcje na rynku. Nie jest to wykluczone. Im - z kilku powodów - zależy bardzo, by akurat teraz kurs spółki matki - a pewnie i naszej - rosły. Jednym z takich powodów są opcje na zakup akcji spółki matki, które jako część wynagrodzenia trafiły do niektórych menedżerów i pracowników. Opcje mają wysokie ceny wykonania, więc przy obecnym kursie spółki matki są bezwartościowe. Nie mam wątpliwości. że Osser i spółka zrobią co w ich mocy, żeby kursy i Milestone Scientific, i Milestone Medical rosły. Kurs naszej spółki jest istotny choćby w kontekście planów emisji i przeniesienia notowań na rynek główny GPW. Te plany pewnie za chwilę wrócą i nie sądzę, by w momencie sukcesu, jakim jest bez wątpienia rozpoczęcie sprzedaży Compuflo Epidural w USA i Europie zarząd myślał o emisji tańszej niż planował 5 lat temu. A przypomnijmy - wtedy przymierzali się do 12 zł za akcję, a potem do 5,9 zł za akcję. A akcji mamy wciąz tyle samo ile wtedy, bo ostatecznie żadna z tych emisji nie została zrealizowana.
Wczoraj kurs Milestone Scientific wzrósł w czasie zwykłej sesji w USA o 18 procent, a w after hours jeszcze o 6 proc. z hakiem. To sugeruje, że dziś sesja w USA -przynajmniej na początku- przyniesie dalsze wzrosty kursu akcji spółki matki. A że sesja w USA zaczyna się o 14.30 - przed drugim fixingiem będziemy wiedzieli, jak wyglądają nastroje amerykańskich kolegów.
Może być ciekawie.