O czym wy piszecie?? Mam akcje Protektora, a maseczki i tak kupuje dla siebie i rodziny, dla bezpieczenstwa. Czemu wiec mam placic za chinszczyzne, jak moge wesprzec polska firme, na dodatek w ktorej mam udzialy. Dlaczego wiec wyzywacie od troli jak grzecznie pytam. Fakt jest taki ze nie mozna poki co kupic za zlotowki maseczek made in Protektor. Przynajmniej ja nie moge znalezc. Firma powinna taka sprzedaz uruchomic, bo sprzedaz detaliczna w takiej sytuacji moze przyniesc pokazne zyski. Czy cos zle napisalem?