Powiem Ci gdzie jest. W kieszeni Antona.
Z inwestycyjnego punktu widzenia ta spółka to dno i metr mułu. Siedziałem tutaj dwa lata i wyszedłem na podbitce przy pierwszym skupie. Tutaj zarabia tylko Anton a nie mali akcjonariusze, którzy są dawcami kapitału. Wiedziałem, że jest tutaj syf, ale żeby spuścić kurs na poniżej 21 to jest szok. Ale skoro przebiło tę granicę to może i dojść do 17, choć to ma nieograniczone możliwości do spadku. Współczuję tym, którzy tutaj nadal siedzią na tym beznadziejnym papierze.