Szansa na to, że ceny rękawic (zwłaszcza nitrylowych) utrzymają się na obecnym poziomie, jest niestety bardzo mała. Większość prognoz rynkowych wskazuje na trend wzrostowy, a hurtownie już teraz wysyłają sygnały ostrzegawcze, ponieważ rynek ten jest wyjątkowo wrażliwy na obecny konflikt Iran–USA.
Oto główne powody, dla których ceny prawdopodobnie wzrosną w nadchodzących miesiącach:
1. "Pętla" transportowa i blokada Cieśniny Ormuz
Rękawice nitrylowe w większości pochodzą z Azji Południowo-Wschodniej (głównie z Malezji, Tajlandii i Wietnamu).
Blokada Cieśniny Ormuz: Choć rękawice nie płyną bezpośrednio przez tę cieśninę, paraliż w regionie Zatoki Perskiej wpływa na cały transport morski.
Omijanie Afryki: Jeśli statki muszą omijać Kanał Sueski i płynąć wokół Przylądka Dobrej Nadziei, czas transportu wydłuża się o 10–14 dni. To oznacza mniejszą rotację kontenerów i drastyczny wzrost stawek frachtowych, co jest bezpośrednio doliczane do ceny każdej paczki rękawic.
2. Zależność od cen ropy i gazu
Nitryl to syntetyczny kauczuk (NBR), który jest produktem ropopochodnym.
Konflikt z Iranem wybił ceny ropy Brent do poziomów nienotowanych od miesięcy (prognozy mówią nawet o 110 USD za baryłkę w czarnym scenariuszu).
Wzrost cen surowca przekłada się na wyższe koszty produkcji w fabrykach w Azji. Nawet jeśli fabryka ma surowiec, koszt jego przetworzenia i energii drastycznie rośnie.
3. Psychologia rynku i zakupy "na zapas"
Artykuł z "Wyborczej", o którym wspominałeś, pokazuje mechanizm, który już ruszył:
Hurtownie ograniczają sprzedaż: Aby nie zostać z pustymi magazynami, hurtownie mogą wprowadzać limity zakupowe lub podnosić ceny, by zniechęcić do spekulacji.
Panika gabinetów: Lekarze i dentyści, pamiętając czasy pandemii, zaczynają kupować zapasy na 6–12 miesięcy. Taki nagły skok popytu przy zakłóconej podaży zawsze kończy się gwałtowną podwyżką cen.
Większość analityków sugeruje, że to, co widzimy teraz w paczkach (ostrzeżenia), to ostatni dzwonek przed nowymi cennikami, które wejdą w życie na przełomie kwietnia i maja.