Cały ten biznes jest zdaje się skonstruowany tak, że zarabia na reklamach i pisaniu dobrych tekstów. Jak idą kolumny do redakcji to już Pan redaktor wie co ma robić. Zdaje się, że są na forach fachowcy, którzy po odcieniu ciepła potrafią orzec czy to jest lipna ciepłota czy autentyczna. Ja sam sprawdziłem towar na własnym uchu i było różnie, ale okazało się, że sprawą krytyczną były kable (interkonekty). Teraz złego słowa nie powiem i generalnie jak czytam opinie to potwierdzam ich zapis i się z nimi zgadzam (zarówno wady jak i zalety). Odbiór dźwięków to jednak mocno subiektywna sprawa, a takich co naprawdę dużo słyszą nie ma aż tak wielu. Cóż recenzja naprawdę ciepła, a ta ilość słodyczy aż podejrzana szczególnie dla spekulanta. Ja tam się trzymam tezy, że najważniejsza jest ciągła progresja rynkowa - bo to jest prawdziwa, realna recenzja, a ta wydaje się być zbieżna z tymi sponsorowanymi/lub nie tekstami. Kurs giełdowy w długim terminie też podąża za wynikami i perspektywami, no chyba że jest trzymany na smyczy lub komuś zależy na stagnacji.