Koszty na "produkcję" ponoszą od kilku lat, teraz zwiększają zatrudnienie, ale i tak cały czas wypracowują zyski!
Nawet, jak przed premierą będą musieli więcej wydać, np. na reklamy, to i tak wydaje się, że mogą to zrobić z "własnych" środków.
Stąd może się okazać, że z każdej sprzedanej sztuki to będzie już tylko czysty zysk (wiadomo, że licencje, czy jakieś umowy dystrybucyjne, itd., będą go obniżały).