Sytuacja jaka jest na rynkach każdy widzi. Wszystko leci na dół, 80% z tego co leci na dół za jakiś czas odbije i odrobi straty. Pozostałe 20% to albo spółki bankrutujące albo spółki małe z niską płynnością. TUP należy do tej drugiej grupy. Do tego TUP należy do bardzo wąskiej grupy spółek posiadających ogromny minus, który powoduje, że nie będzie odbijał tak jak inne małe spółki. Ten minus to większościowy akcjonariusz w postaci rodziny Moritz. Przez to spółka ma zamkniętą drogę do buy-backu w celu umorzenia i skupu akcji przez akcjonariusza większościowego co mogłoby chociażby na chwilę zatrzymać spadki. Na domiar złego mniejszościowi też nie będą kupować bo i po co jak i tak nic do powiedzenia w spółce nie będą mieć, a zarząd nie ma zamiaru zmieniać swojego, sprawdzonego, pasywnego sposobu zarządzania spółką. I tu kółko się zamyka. Spółka ma poprostu pozamykaną drogę do ratowania kursu akcji w takich sytuacjach jak teraz na rynku. Przykre ale jeżeli nic w tym względzie się nie zmieni to moim zdaniem jeszcze 2-3 bessy i spółka będzie spółką groszową, a z takiej sytuacji ciężko jest już się pozbierać.