Ludzie, spójrzcie na fakty i wolumeny ostatnich tygodni. Przed wejściem Mezzo przez około dwa tygodnie były już wysokie wolumeny, a kurs podbił tylko do ~0,40 zł. To wyglądało jak ukryta akumulacja dużego gracza, który budował pozycję powoli, bez wywoływania paniki. Teraz, po wejściu Mezzo z pakietem 31% spółki, przez pięć sesji wrzucono w rynek około 1,5 mln akcji, a kurs spadł jedynie do poziomu zakupu Mezzo (~0,25 zł). Na razie nie spuszczają poniżej ceny zakupu, co oznacza, że ktoś realnie odbiera te pakiety i stabilizuje rynek. Warto też pamiętać, że czekamy na ESPI – wtedy zobaczymy, czy nowy gracz faktycznie osiągnął próg 5% i jaka jest przebudowa struktury właścicielskiej. Wszystko wskazuje na przemyślaną akumulację, a nie panikę czy masową wyprzedaż.