Gdyby naganiał od wieczora do rana to nie byłoby jeszcze tak źle bo my wtedy śpimy. Gorzej, że on nadaje też od rana do wieczora. Bardzo Panu współczuję ale może to być tzw. zemsta losu. Czy staraliście się Państwo o niego w upalny, słoneczny dzień będąc gdzieś na zewnątrz? Np. na plaży? Wówczas z medycznego punktu widzenia diagnoza byłaby łatwa do postawienia.