150 mln akcji to nie fundusze Tomusiowi oddały, bo tam był z grubych tylko NN jeśli wspomnę dobrze i widocznie miał okazję zamienić gotówkę z drugiej tury wezwania za 2,75 PLN na coś dużo bardziej opłacalnego w mniemaniu jego menadżerów, a Allianz i inne fundusze pod jego przywództwo poszły i zdecydowały się dusić Tomusia o prawdziwą cenę w kolejnym wezwaniu jeśli mu się chce mieć całą GRENEVIA dla siebie i poza obowiązkami raportowania publiczności wszystkiego i bycia pod pręgierzem blokowania sądowego wszystkich wrednych zagrywek kosztem mniejszościowych akcjonariuszy planowanych... Zatem podsumowywując... Fundusze stoją z już posiadanymi akcjami, inwestorzy indywidualni też z drobnymi dokupieniami od harcujących w dwie strony słupów i nie ma obrotów, bo spekuskoczek poważny nie wskakuje jak nie ma falowania żeby sam je miał robić i stracić na tym, gdy nie wywoła u innych popytu na akcje tego typu zagrywką... No i koniec korepetycji z dodaniem, że jak każdy okopany, to kursem można sterować mając kilkaset tys. akcji i w tym kołowrotku kupując i sprzedając jak kto się dołącza na chwilę, ale tu to minimalne, dlatego się słupy nawet zmęczyły jak pozorowane przerzucenie 900 tys. akcji poza sesją nie wywołało paniki u tych, co olali nibywezwanie za 2,12 i 2,75 PLN... Pozdrawiam lejących na tomusia, jego trolle i ja p...lę jego zagrywki też :)