Na bankierze to nic nie znaczy ale zacznę od tego, że prognozowanie sprzedaży i marketing gier to moja praca.
Odpowiedz której szukasz to: to zależy. Wishlisty znaczą mniej od tego jak gra je zdobywa. Możesz mieć 100k wishlist i sprzedać mało albo 10k wishlist i sprzedać dużo. Jeśli gra jest dobra to wishlisty bardzo pomagają.
W tym wypadku gra zbiera wishlisty sama. Zachodnie media piszą o niej w superlatywach, ponieważ nie piszą w trakcie eventów można podejrzewać że podejmują temat same z siebie.
Holstin ma hook wizualny, jest bardzo memiczny - da się z niego robić gify i sensowny wizualny marketing. Do premiery będzie zbierało wishlisty i spokojnie organicznie wejdzie do top 50. Przed premierą będzie IMO na Next Fest z trzecim demo - to realnie może podwoić zebrane do tamtej pory wishlisty. I zakładam, że od razu po TNF premiera.
Jeśli gameplay będzie spoko patrzymy na 50-150k kopii w tydzień. Przyjmuje się, że w pierwszy miesiąc sprzedaje się drugie tyle co w pierwszy tydzień i potem kolejne tyle w pierwszy rok. Tak że mamy między 150k a 600k w pierwszy rok. Podbiłem górną wartość bo to zależy od strategii przecenowej.
To oczywiście przy założeniu że gra jest dobra i realizuje wyobrażenia graczy którzy wishlistowali. Tu jestem spokojny bo po dwóch demach widać że szanse są duże. To nie są obietnice typu Cyberpunk gdzie gracze wishlistowali bo na marketingowych obrazkach byl Keanu. Tu gracze już zagrali, podobało im się i wishlistowali. Nie będą rozczarowani na premierę.
Na koniec najważniejsze: ten gatunek (izo horror) ma BARDZO WYSOKO MARKET CAP. Są znane przpadki, gdzie takim grom sprzedaż nigdy w zasadzie nie spada, stabilnie sprzedają się latami. Dlatego tu jestem. Szanse na tragedię są bardzo małe a jest perspektywa na kurę znoszącą złote jaja.