Ukraińskie banki na tapecie
Pozyskanie do akcjonariatu Jakuba Błaszczykowskiego nie zmienia faktu, że mPay szuka inwestora strategicznego, który
na początek obejmie do 20 proc. akcji notowanej na NewConnect spółki.
— Prowadzimy rozmowy z dużymi instytucjami z naszej branży, w tym z jedną spółką giełdową oraz dwoma bankami
ukraińskimi. Jeden z nich nie uzyskał w ubiegłym roku zgody Komisji Nadzoru Bankowego na prowadzenie działalności
bankowej w Polsce. Ze względu na to, że mPay posiada bardzo szeroki zakres licencji płatniczych, może być dobrym
partnerem biznesowym i wspomóc w rozwoju usługi dla klientów tego banku w Polsce. Drugi bank uznał, że powinien
nawiązać współpracę z jakąś instytucją z Unii Europejskiej, a najbliżej jest Polska. Jest zainteresowany inwestycją w
mPaya i wspólne wprowadzanie produktów — mówi Andrzej Basiak.
Jeśli rozmowy nie potoczą się idealnie po myśli mPaya, w ramach przeglądu opcji strategicznych spółka może zdecydować
o nowej emisji akcji skierowanej do jednego lub kilkudziesięciu inwestorów profesjonalnych.
Fintech szacuje swoje potrzeby kapitałowe na 10-15 mln zł. Zamierza je przeznaczyć na rozwój aplikacji mPay i produktów
B2B.
— Stale podpisujemy nowe umowy na usługi B2C i B2B, ale do tego potrzeba też rozbudowy zespołu wdrożeniowego czy
menedżerskiego. Taki ruch pozwoliłby nam zrealizować plany dotyczące m.in. pozyskania kolejnych użytkowników —
mówi prezes.
Obecnie baza mPaya liczy prawie 1,5 mln użytkowników, a celem na koniec 2025 r. jest 2,5 mln