W kilku słowach wykażę, że to co napisałeś, w kontekście tego co napisałem ja, jest bez sensu.
Sprawa wykupu jest sprzed 1,5 roku. Więc jeżeli ktoś obecnie miałby sprzedawać akcje z powodu braku zaufania, to trzeba by spytać, dlaczego dopiero teraz. Tym bardziej, że kurs jest na najniższym poziomie od tamtego czasu. Więc oczywiste jest, że sprawa zaufania nie ma nic wspólnego z tym, że są chętni do sprzedawania akcji po coraz niższym kursie.
I tu rodzi się pytanie: czy ze spółki w ostatnim czasie napływają coraz gorsze informacje? No właśnie nie, a wręcz przeciwnie. Więc dlaczego są chętni do sprzedawania akcji po coraz niższym kursie? I na dodatek ze stratą, bo kurs jest tak niski jak niski nie był od wielu lat. Jedynym wytłumaczeniem tego fenomenu jest owczy pęd: sprzedaję bo inni sprzedają. A to bardzo id******e zachowanie. Ale biorąc pod uwagę, że 95% społeczeństwa to emocjonalnie inteligentni id**ci, to żadna dziwota.