Dzwoniłem dzisiaj do sądu i potwierdzili mi wersję syndyka. A więc informacja sprawdzona w dwóch źródłach. Ile to będzie jeszcze trwać to ciężko stwierdzić bo nasze sądy niestety działają strasznie wolno. Nawet w sądzie nie potrafili mi odpowiedzieć na to pytanie. Pani powiedziała tylko trzeba czekać. Osobiście wydaje mi się że najpóźniej w czerwcu powinna być sprawa zamknięta. Czy pójdziemy od razu na nominał to nie jestem tego aż tak pewny. Zaleźy wszystko od sternika bo sama ulica tego az tak wysoko nie pociągnie. Pamięta ktoś kto składał wniosek o upadłość? To dość istotna kwestia bo jeśli się okaże że znaczący wierzyciel i się z nim dogadali to perspektywy są bardzo obiecujące.