Dnia 2016-07-22 o godz. 13:32 ~nowy napisał(a):
> Skąd to info? 74% wydaje się bardzo niską wartością jak na medycynę. Oznacza to, że co czwarta kobieta z rakiem będzie myślala, że jest zdrowa, co tylko pogorszy jej stan (później zacznie leczenie).
>
> Poza tym mam więcej pytań:
>
> 1. Czy w ramach abonamentu będzie można dokonywać badania dowolną ilość razy, czy tylko raz w miesiącu?
>
> 2. Czy będzie możliwość konsultacji z żywym czlowiekiem (telefon, mail, czat), w razie problemów?
>
> 3. Kobiety mają różny biust, niektóre bardzo duży, czy urządzenie będzie dostępne w różnych wymiarach?
>
> 4. Skąd będzie wiadomo, że kobieta bada swoje piersi, a nie koleżanki, która jak rozumiem wg. zalożeń powinna wykupić dodatkowy abonament?
>
> 5. Jak dlugo trzeba będzie czekać na wyniki/analizę po wykonaniu badania?
>
> 6. Jak wygląda to badanie, jest gdzieś dostępne wideo z prezentacją?
> W szczególności interesuje mnie jak bardzo jest to skomplikowane i ile rzeczy niedoświadczona osoba może zrobić źle.
>
> 7. Czysto pragmatycznie - dlaczego mialbym kupować urządzenie i abonament w sumie za ok. tysiąc zlotych (na abo. 2 lata), skoro za 100 zl mogę sobie zrobić raz na kwartal badanie w profesjonalnej placówce wykonane i zinterpretowane przez fachowca z wieloletnim doświadczeniem, a nie przez automat.
>
> 8. Czy są dostępne statystyki (niekoniecznie wykonane przez tą firmę), ile kobiet robi sobie mammografię lub inne podobne badanie PROFILAKTYCZNIE raz na miesiąc/kwartal/rok/dekadę?
>
> 9. Ile szacunkowo będzie kosztowalo wyprodukowanie urządzenia, podali cenę dla klienta, więc jaka będzie marża firmy?
>
> 10. Czy byly robione próby zastosowania podobnej techniki do innych nowotworów, np. rak jąder, ale też innych, nienowotworowych schorzeń?
>
> Może na razie wystarczy tych pytań, zobaczymy czy uzyskam jakąś merytoryczną odpowiedź.
Wyszukiwarka google, youtube, wywiady z ludźmi ze spółki umieszczone na tym forum oraz strona internetowa oraz facebookowa brastera powinny odpowiedzieć na twoje wszystkie pytania oraz wątpliwości więc do roboty leniu.