W jakiejś reklamie napisali, że klima to nie luksus a standard, czy coś takiego. I to jest w sumie najważniejsze. W recesji ludzie raczej rezygnują wpierw z rzeczy, które kojarzą się z luksusem. Sam osobiście przez rok jeździłem bez klimy, bo miałem ją gdzieś. Dopiero od jakiegoś czasu zacząłem dbać. Pytanie jak to wygląda na całej populacji, świadomość dbania o klimatyzację, czy idzie w dół, czy stoi w miejscu, czy idzie w górę. Życzeniowe myślenie jest takie, żeby faktycznie ludzie uznawali klimę za standard, ale druga część mówi, że w Polsce, w cebulandi, to może być luksus. :D Dobrze, że celują w wiele rynków zbytu.