akcio ma złe doświadczenia ze spotkaniami posiadaczy:). Po roku jarania się takim spotkaniem na GTN na finiszu wypadł z gry. Wyleszczyłem go z akcji. Odtąd popadł w otumanienia zwane podwójna immersja i co najwyżej sam pielgrzymuje do bydgoskiego pomnika swej zguby, na przykład jak kupi sobie nowy zegarek:)