I tym się właśnie różnimy, Ty czytasz gazety, ja mam swoje źródła. I to w obydwu stronach konfliktu, więc nie ma mowy o stronniczości.
Centrozap robi wszystko żeby wyjść z klubu i zwalić winę na kibiców. Co gorsza, zrobić to z zyskiem. To jest bardzo proste: CZ kupił GieKSę za 1zł 2 lata temu, wprowadził klub na giełdę, przez ten czas pieniądze na utrzymanie spółki szły z drugiego udziałowca - Urzędu Miasta. To oni wpompowali kilka transz realnej gotówki na biężące wydatki, a nie Centrozap. Centrozap część tych pieniędzy ulokował w swoich innych spółkach, co podchodzi pod paragraf. Co mamy teraz? Teraz Centrozap chce wyjść z klubu, ale za akcje które kosztowały ich 1zł życzą sobie 8 milionów. Nie mówiąc już o długach, które pomnożyli dwukrotnie w dwa lata.
Z punktu widzenia Króla - interes życia. Jak widac można być pustym w ryj i zarabiać pieniądze cudzym kapitałem. Problem w tym, że tym razem trafił na twardego przeciwnika - Urząd Miasta Katowice. I tym razem może im się nie udać.