bo polska, to zaścianek jeżeli chodzi o przepisy regulujące rynek kapitałowy.
ci którzy się w to bawią, przejmując pakiety decyzyjne w spółkach dobrze o tym wiedzą, że jak się uda, to zarobią multi kwoty, a jak się nie uda, to niewiele stracą, a odpowiedzialność zerowa.
zero odpowiedzialności i zero możliwości odebrania majątku na poczet wyrównania strat.
nawet odsiadka jest mglistą wizją, czy w Polsce ktokolwiek siedział za wałki na rynku kapitałowym? jakieś śmieszne upomnienia, grzywny i zawieszenia .
Dopiero zaczyna nieśmiało coś się zmieniać vide Roman K.
co jakiś czas z rynku dochodzi nowa historia o podobnym egeniuszu biznesu, który dziwnym trafem nie ląduje na ulicy, pomimo, że ulica zostaje wyczyszczona z pieniędzy do zera.