Wytłumaczę ci bardzo prosto dlaczego poleciało na Drozapolu (chociaż tutaj jak widać tez nie jest powiedziane, że nie będzie spadać nawet po podaniu infa, sporo kolarskiej braci). Tam ludzie grali nie tylko pod dywidendę na 1,5 zł ale też pod to, że Pani Grażynka znowu ją podwyższy i to dosyć znacznie. Okazało się, ze dywidenda została na tym samym poziomie więc rozczarowani zaczęli sypać. Sam zresztą doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, wiec nie wiem skąd się bierze Twój żal do Bowim. Pomijam już, że jeżeli brałeś akcje kilka miesięcy temu tak samo jak Bowim, to i tak udało Ci się sporo zarobić. Z 6 zł poszło na 10,2-10,3 zł w trzy miesiące, to mało? Wiadomo że musi po czymś takim przyjść jakaś korekta.
Pretensje to mogą mieć ludzie na Cognorze, mi się udało jakimś cudem wyjść stamtąd tylko z niewielką stratą przy drugim wejściu w akcje, dzięki tej podbitce zafundowanej przez Prezesa, jednak niesmak z powodu takiej zagrywki pozostał no i odbija się to cały czas na kursie, pomimo że ekonomicznie spółka chyba naprawdę ma najlepsze perspektywy ze wszystkich stalówek. No ale prezesowi to pewnie nawet się podoba, bo obstawiam że znowu się obkupi po drugim kwartale, wiec im niższa cena rynkowa tym lepiej. Może w przyszłym roku odbije sobie i wypłaci w końcu solidna dywidendę, no ale w tym rzucił jakieś drobniaki w porównaniu do Drozapola i Bowimu.