W kryzysie schodzą im najlepiej najtańsze produkty, na których mają najmniejszą marżę. Jak by Pani Prezes tego nie nazywała, to chodzi o to samo - sprzedają więcej, ale nie robi im to super-zysku.
Jeżeli wyjdą na swoje na choćby mały zysk na koniec roku, to dla mnie będzie super.