w kryzysie silne firmy nie pozwalają żyć tym mniejszym. Jeśli jest tak jak prezesowa mówiła to będąc biedną firmą taką jak Mirka co nie ma kasy na produkcję skąd wziąć kasę na walkę o półki. Sieci nie mają skrupułów i jak ktoś przyjdzie z kasą za półki, na których stoi Walewska i zaplanuje inwestycje w promocje większe niż Mirka to mamy przeje........e.;-( banki przedłużyły im stare kredyty sprzed układu znowu na pół roku a więc na normalną kasę na obrót nie mają co liczyć. Pytałem jednego dostawcy opakowań, który współpracuje z Mirką, jak to wygląda. Zamawiają coraz więcej, ale nie można tych zamówień zwiększonych przyjmować bo nie można im dać kredytu kupieckiego, czyli dać towar na termin bo nie można transakcji z nimi ubezpieczyć. Na obecnym rynku takiego ryzyka nikt nie chce ponosić. Kwadratura koła, bez kasy na produkcję nie ma zysku z marży, bez zysku z marży nie ma kasy koszty i na inwestycje w rynek, który Mirka może odzyskać po chudych latach, ale samo się nie zrobi. Konkurencja duża, chyba ze 100 firm ma podobne produkty w Polsce. Chyba trzeba zacząć pisać list do świętego Mikołaja o worek pieniędzy... bo tez tego du..a