Nie zamierzam zapisywać się na sprzedaż po cenie 6,50 zł. Najlepiej aby to wezwanie nie doszło do skutku. Odpadł największy czynnik ryzyka w postaci sypania akcjami przez insiderów. Sprawa się wyjaśniła i teraz wiemy, że nie stała za tym jakaś trudna sytuacja w spółce lub jakieś negatywne info, tylko akcja większościowych mająca zniechęcić do spółki i maksymalnie zdołować jej kurs, tak aby w chwili ogłoszenia wezwania wystartować z jak najniższego poziomu . Mamy systematycznie taniejącego dolara i umacniający się popyt konsumpcyjny. Niepowodzenie wezwania będzie na dłuższą metę impulsem do wzrostu kursu spółki.
Wydaje mi się, że większościowi chcą zwyczajnie zwiększyć swój stan posiadania korzystając z niskiej wyceny,a ta cała gadanina o zdjeciu spółki z gpw i usunięciu dematerializacji ma tylko "zachęcić" drobnych do zapisania się na sprzedaż.