Mamy kompletnie inne podejście inwestycyjne.
Inaczej szacujemy ryzyko i przypisujemy mu inną wagę.
Nigdzie nie napisałem, że kurs będzie rósł, tylko, że ma ogromny potencjał.
Kurs w 2017 po 40 zł wynosił gdy rynek poznał przychody za 2016 r. tj. 300 mln zł, a zysk netto 18 mln zł.
Afera z Getback spowodowała ogromny odpływ środków z naszego mało płynnego rynku powodując 4 letni trend spadkowy na 90 % spółek, a kapitał płynął tylko do gamingu.
Wypisujesz wyłącznie zagrożenia nie analizując czy spółka ma potencjał, żeby je niwelować.
Jasnym jest, że spółka kontraktuje zakup z hut z wyprzedzeniem, ale jasnym dla Ciebie już nie jest, że z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kontraktuje tez sprzedaż.
Mieszkaniówka w PL schładzana, to też jest dla wszystkich oczywiste, ale istotne środki z UE na termomodernizację budynków przez kolejne lata i zwiększanie sprzedaży eksportowej dla Ciebie już nie.
Analizujesz MFO jakby był dystrybutorem stali typu Bowim czy Drozapol.
Prezes kupuje po 51 zł, reszta Zarządu ostanie zakupy po 46 zł, spółka planuje kolejne inwestycje w zwiększenie mocy, maksymalnie wykorzystuje otoczenie jakie stworzyło się przez pandemię, a Ty ciągle piszesz co by było gdyby cena stali spadła nagle o 25 %.
Ceny energii x 5, a Ty patrzysz na ceny stali w szczycie pandemii. Rozumiem, że według Ciebie huty będą sprzedawać stal taniej niż koszt wytworzenia.
Obecnie doszedł kolejny argument za wzrostem cen stali tj. ryzyko konfliktu.
Proszę też nie posądzaj mnie o naganianie.
Ograniczę się do komentarza oficjalnych komunikatów spółki.
Giełda to spacer we mgle, albo inwestor nauczy się rozpoznawać znaki mówiące ze idzie w dobrym kierunku i wyprzedzi resztę, albo pójdzie w złym i wdepnie w g....o.
Moje znaki mówią mi, że kierunek jest dobry.