Ciebie nie obchodzi kurs, ale przypominasz wszystkim, że koniec już blisko... Naganiasz na spadki i tyle.
Nie co się ruskich bać - jedyna metoda eskalacji jaka im pozostała to atom i masowa mobilizacja.
Gadanie, że Rosja produkuje wszystkiego więcej ma służyć manipulacji opinii publicznej - u nas są nawet skłonni wydawać 25% przychodów do budżetu na obronność.
Chińczyk nie dostarcza im istotnego sprzętu - grają na wasalizowanie rosji - jeśli, by chinom zależało na zwycięstwie rosji to już byłoby po wojnie.
Od 3 lat próbują na gospodarce wojennej wszystko wskazuje na to, że oni pierwsi pękną.
Ukraina od 3 lat jest bankrutem i normalnie dalej ciągnie - bo ma sponsorów, ryzyko pozostaje w wygranych takich AfD i to jest jedyne realne ryzyko jakie mogłoby odmienić losy wojny. Jednocześnie USA i Europa musi się odwrócić.
Ukaińce produkują własne drony, zaczynają produkcję własnych rakiet balistycznych. Rok temu to było nie do pomyślenia, by palące się rosyjskie rafinerie czy fabryki stały się nowym standardem wojny. Nie ma szans na odbicie terenów, ale nic nie wskazuje na to, by miało dojść do jakiegokolwiek przełamania - ofensywa letnia już trwa i nie ma jakoś widocznych efektów. Jest jakieś dziwne przeświadczenie, że jak gdzieś dojdzie do przełamania to następny przystanek Kijów... W zeszłym roku było kilka przełamań i nawet wtedy zysk jest tylko paro kilometrowy.
Byla szansa na obalenie komika, ale Trump i putin zadbali o to, by do tego nie doszło - ukry są jak my - butni i dumni. Sami go nie lubią, ale też nie pozwolą innym decydować.