A mi się wydaje, że tutaj Nowak wchodzi na pewniaka. 250 koła wydaje na akcje z rynku, 250k pożycza spółce... Nikt tak nie robi, chyba, że święty Mikołaj. Tutaj chodzi o to, że on już wie, że jakaś spora firma wchodzi, tyle, że zanim wykażą zyski itd. potrwa... i tak gość jest ustawiony tak na akcjach jak i we włożonej kasie. Kurs też zachowuje się tak, że rośnie pod informacje o zmianach działalności, gierka to fajny bonus.