Głównym założeniem programu, który przedstawił Mateusz Morawiecki są cztery miesiące wakacji kredytowych w 2022 r. i kolejne cztery w 2023 r. W wyniku tego rozwiązania korzyść dla kredytobiorców ma wynieść 3 mld zł.
Według Katarzyny Lubnauer wakacje kredytowe to pomysł, który w dłużej perspektywie będzie niekorzystny dla kredytobiorców, obojętny dla banków.
– Nawet jeśli teraz ktoś zdecyduje się na takie rozwiązanie, to ratunek dla jego finansów będzie chwilowy. Większość osób ma kredyty hipoteczne z ratami rozłożonymi aż do wieku emerytalnego. Realnie wygląda to tak, że oni przesuną te osiem miesięcy do momentu, kiedy ich dochody będą znacznie mniejsze, bo będą po prostu na emeryturze – tłumaczy posłanka.
– Z punktu widzenia banku to tylko przesuwa ich zysk, to żadna strata. A to banki czerpią teraz mega zyski na wysokich ratach kredytów i niskim oprocentowaniu depozytów – dodaje.