Praca ciężka, ale opłacalna. Wynagrodzenie kształtuje się bardzo różnie- najczęściej jest nieco wyższe od dotychczas otrzymywanego w innej firmie. Mimo, że współpraca oparta jest na umowie agencyjnej (musisz mieć własną działalność gosp.), to otrzymujesz co miesiąc pensję, o ile oczywiście wypełnisz zobowiązanie wobec firmy, tj. przyniesiesz jej odpowiedni zysk. Poziom tego 'zysku' jest ustalany odgórnie jeszcze przed zawarciem umowy, także masz świadomość skali stawianych Ci wymagań, co nie zmienia faktu, że nie mając żadnego doświadczenia w branży ubezpieczeń (wymóg niezbędny, by otrzymać tę pracę), w zasadzie nie wiesz na ile jest to dla Ciebie wykonalne. Wiem, brzmi to nie dość jasno, ale zasadniczo, proces rekrutacji, oparty na szczegółowej analizie potencjału kandydata, pozwala dość racjonalnie ocenić jego możliwości osobie rekrutującej, która ponosi później odpowiedzialność za Twoje wyniki w pracy i przede wszystkim jest rozliczana z tego, byś pracował dla firmy jak najdłużej, min. 2 lata. Takie założenia uzasadniają niektóre elementy procesu rekrutacji, które często budzą w kandydatach niepokój - przygotowanie listy 100 nazwisk znajomych, do których zwróciłbyś się w razie czego z ofertą firmy, opinia małżonka na temat specyfiki działalności firmy i branży ubezpieczeń w ogóle etc.
Mam nadzieje, że powyższe informacje okażą się pomocne.
Pozdrawiam,
Pracownik Pramerica od prawie roku :)