Znam kogoś, kto chciał kupić u nich dom wybudowany w tej technologii - zainteresowanie zarządu było żadne, w zasadzie pokazali mu drzwi, tylko dyplomatycznie. Człowiek nabrał przekonania, że to śmierdzi.
Wbicie gwożdzia? A jak poprowadzić instalację elektryczną? Jak wod-kan? Tego się zwyczajnie nie da zrobić.
Pokażcie mi kogokolwiek kto zawodowo podejmie się wykonania budynku w tej technologii! Nie ma takich. Czy to nie dziwne? Aż tak dziwne, że przestaje być wieloznaczne i staje się zupełnie jasne. To nigdy nie był projekt technologicznie kompletny. To był "projekt finansowy" z brzydkim końcem od samego początku.