w przeciwieństwie do ciebie nigdzie się nie wybieram i zostaję. dziwię się tylko skąd masz takie informacje o pracy w eniro, bo raczej nie z faktu, że tam pracowałaś. jak pracuję trzy lata nigdy nie widziałam, żeby ktokolwiek krzyczał na klienta. czasem zdarzają się nerwowe sytuację, ale nikt na nikogo nie krzyczy.
mobbing to słowo, którego znaczenie nie jest wszystkim wystarczająco dobrze znane. w tym przypadku nie szczególnie pasuje. pracowałem w kilku innych firmach i mogę sobie porównać sposób traktowania pracowników i wiem, że w eniro o mobbingu mowy być nie może. więc polecam daleko idącą ostrożność w ferowaniu takich dziwnych sądów.