Niestety, ale to wszystko co wyżej napisane to prawda. Ludzie są bardzo źle traktowani, szanse na awans i podwyżkę są bardzo niewielkie (przejście na emeryturę kogoś z kierownictwa, to jest jedyna szansa awansu pionowego). Kompletny brak szkoleń, nawet ambitni pracownicy, którzy chcą się szkolić na własną ręke są gaszeni i odradza im się np. pójścia na studia podyplomowe (szefostwo jest po prostu z reguły słabo wykształcone i boi się zbyt ambitnych i nauczonych).
U mnie mobingu zbytnio nie było, ale za to częsta praca po godzinach (oczywiście za friko). Notorycznie musisz wykonywać obowiązki, które nie należa do Ciebie.
Klienci też nie są ślepi i zauważyłem, że coraz rzadziej przychodzili do odziału. Ciężko się dziwić, często widzieli kłótnie personelu, a oferta banku też pozostawia wiele do życzenia.
Pozdrawiam