czytam tych opowieści i wcale się nie dziwię nigdzie nie ma kokosów sama pracowałam wiele lat w AIG banku z kolei i wcale nie było i nie jest inaczej człowiek pracował po kilkanaście godzin dziennie a na koniec nawet nikt nie podziękował za konkretną i to naprawdę konkretną harówkę i zbudowanie konkretnej bazy klientów.