Obecie praca w BZWBK jest ciezka niestety umów nie przedłużają ze względu na kryzys podwyzki nie miałam od roku czasu ktory jestem zatrudniona i wielkim faktem jest to że kto awansował na przełożonego z niższego stanowiska temu władza do głowy udeza Mój przełożony właśnie jest taka osoba i praca z nim to męka jako czlowiek moze i jest ok ale w pracy tragedia zespół super Ale od pogorszenia sytuacji gospodarczej z tygodnia na tydzien coraz gorzej Uwielbiam ta prace ale coraz powazniej sie nad nia zastanawiam POWAZNIE PRZEMYŚLCIE CZY CHCECIE SIE ZATRUDNIC NIE ZEBYM ODRADZAŁA ALE JEDNAK KOKOSÓW NIE MA :( A JA LICZYŁAM CHOCIAZ NA ZWYKŁĄ PODWYŻE:(( bo pracuje nawet w domu a po godzinach zostawac to niestety u mnie w oddziale normalka