Może i podstawy by się znalazły do takiego pozwu zbiorowego.
Tylko jest kilka problemów.
Przeciw komu pozew? Spółce czy Prezesowi?
I przede wszystkim co chcecie uzyskać? Satysfakcję z wygranej?
Bo na duże pieniądze bym tu z wygranej nie liczył. Za dużo chętnych do jednego tortu.
Do tego takie procesy ciągną się latami i jeszcze bardziej szkodzą kursowi akcji.
Przykład: CD projekt.
Podsumowując.
Nie ma sensu.
Lepszym wyjściem będzie uśrednianie straty poprzez dokupowanie akcji transzami.
Wyjście na "zero" tą metodą potrwa krócej niż szarpanie się po sądach.