Ja bym był chętny, trochę straciłem, ale nie były to oszczędności mojego życia, także spokojne, nawet mógłbym przejść obojętnie, właśnie dlatego że mnie stać chętnie bym się pobawił z dziadem, straciłem tyle że myślę że pewien te kilka tyś. byłoby optymalne. Boje się że jak się do tej pory nikt za to nie wziął to raczej płonne nadzieje.