Oczywiście, że jest to ustawka ale ciężko to udowodnić, oni wiedzą ja się zabezpieczać na różne sposoby, także w kontekście raportu ningi. Knf nie reaguje jeżeli proceduralnie nie ma uchybień. Sprawy trwają bardzo długo, a kary są dla nich kosztem prowadzenia działalności i są i tak zwykle niskie w porównaniu do ich zysków z takich oszustw. Dodatkowo mają ogromny wpływ na giełdę i dojechanie ich jest równoznaczne z ich odejściem z GPW i zabraniem płynności i zmniejszeniem znaczenia naszej giełdy. Zwykle oni też się znają, bo to jedna śmietanka towarzyska i rozgrywają innych mniejszych wspólnie nie robiąc sobie na złość. Często byli pracownicy funduszy lub instytucji „z branży” potem tworzą gremia tworzące zasady „tej gry” i zajmują stanowiska takie jak w knf i innych „ważnych” i mających wpływ na giełdę instytucji. To jest maszynka do okradania ludzi w białych rękawiczkach i nikt nie kiwnie palcem, są z każdej strony pozabezpieczani i w dodatku jak nie podlegają naszej jurysdykcji, to co im zrobisz? Policja pojedzie do USA albo Wielkiej Brytanii?