Ja do końca kryzysu zarząd MOJ S.A. oceniam bardzo dobrze. Utrzymali przychody i zyski jak się cały przemysł walił. Płacili dywidendę. Odsprzedali Kuźnię z zyskiem a mogli ze stratą i nikt nie miałby pretensji. Przez ten cały czas rynek zapomniał o MOJ a kurs spadł do ceny mniejszej niż pieniądze które mieli zatrzymane z IPO.
Po kryzysie rynek dostrzegł MOJ S.A. a MOJ S.A. zaczął generować infa zniechęcające rynek do siebie. Zatrzymali dywidendę. Zyski gdzieś zniknęły. Niby jest coś o biogazowniach ale nic konkretnego. Udało się rynek znowu zapomniał o MOJ S.A. i można dostać tysiąc akcji dziennie po cenie niewiele większej od kasy przypadającej na akcję. Korzystam z tego jak mam środki. Oni nie robią tego z dobrego serca.
Pozornie wygląda że firma niewiele robi i olewa zobowiązania z IPO. Zapewne po cichu przygotowują albo już realizują nowe projekty i tylko udają że się nic nie dzieje. Może boją się konkurencji albo trwa blokada żeby poinformowani mogli zebrać tyle ile uważają że dostaną po kursie przeczącym fundamentom. Dlatego nie zrobili skupu. Uważam że kiszenie skończy się szybko . Będzie to dużo wcześniej niż widać będzie prawdziwą wartość fundamentalną MOJ S.A. A nawet według tego co widać teraz kurs powinen być 2 do 3 razy wyżej niż jest więc warto im podbierać akcje.