Odkąd pamiętam, ceny na stacjach paliw nie zależały nigdy od ceny zakupu wsadu do ich produkcji, czy wypełnienia magazynów, tylko od aktualnych notowań ropy na giełdach. Zawsze cena rosła jak znacząco rosła cena ropy, albo kurs dolara. Zdarzało się, że stacje paliw ociągały się z obniżką cen po spadkach cen światowych, ale to nie zależało od opcji politycznej. Zawsze tak było.
Politycznie zdarzyło się raz, że Obajtek nie podniósł cen przed wyborami 23r., pomimo wzrostów ceny ropy, na czym straty poniósł Orlen, a bardzo cieszyli się przygraniczni kierowcy z sąsiednich krajów i międzynarodowy tranzyt.
Nie pisz bzdur.